Po czym poznasz dobrego kumpla na obczyźnie? Dobry kumpel, to ten który podzieli z Tobą ostatnim małosolnym!
W świecie towarów luksusowych za grosze, owoców morza, swieżych sardynek, olbrzymich oliwek w kilkunastu smakach, i wina – które jest tak dobre, a tak tanie, okazuje się, że prawdziwym królem stołów jest ogórek małosolny. Kochają go nawet dzieci, które nie miały kiedy poznać jego smaku (Mała Myszka od razu chce trzy!).
Ogórki występują tu raczej w dużych, standaryzowanych unijnie rozmiarach, a zestaw do kiszenia musiałabym sobie chyba sama wyhodować… Po ogórki małosolne albo kiszone można pojechać do dużego miasta, bo tam są sklepy z rosyjską/ ukraińską/ polską żywnoscią. Wycieczka w poszukiwaniu małosolnych, do Sewilli, Malagii albo Lizbony brzmi kusząco, ale przecież niestety nie można tam jeździć co chwilę (teraz już mamy polski sklep w pobliskim Sabillinas/ przyp.aut.). Więc pozostają nam dostawy z Polski albo oddana koleżanka.
Ogórki i koperek to chyba mój ulubiony składnik sałatkowy, skutecznie aromatyzujący lodówkę. Kiedyś, w dawnych czasach, gdy ogórki małosolne kupowałam na worki albo sama je kisiłam, wymyślilam na podstawie tzw. Sałatki Cioci Asi (uwielbiam te nazwy ciast i sałatek w starych zeszytach), sałatkę z młodych ziemniaków i ogórków małosolnych. Jest niewiarygodnie prosta i smakuje każdemu, nie tylko w sezonie grillowym. A dla mnie jest jedną z tych potraw (na równi z pierogami ruskimi), przy których nie działa mi ośrodek sytości.
Sałatka Ziemniaczana ‚Cioci’ Asi
Mieszkając daleko od Polski zmieniłam proporcje – w Polsce wrzucałam pęczek koperku i pół kilograma ogórków małosolnych, tutaj wystarczają mi ilości, powiedziałabym, iście homeopatyczne. Ale działają, chyba jeszcze bardziej.
Składniki:
Kilogram młodych ziemniaków ugotowanych w łupinkach (zimą mogą być zwykle)
Kilka (np. 6 sztuk) ogórków małosolnych (zimą mogą być kiszone, ale ich dajemy połowę)
Dwie młode cebulki ze szczypiorkiem (zimą może być pół zwykłej, startej na tarce cebuli)
1/2 pęczka koperku
1/3 pęczka pietruszki
Sos – pół kubka majonezu wymieszanego z połową kubka śmietany 18% (albo w prawie równie smacznej wersji dietetycznej – mleka pełnego), pieprz, sól do smaku (ale ostrożnie, bo przecież ogórki są słone).
Ziemniaki obieramy ze skórki i kroimy na plastry, ogórki i cebulkę też. Drobno kroimy szczypiorek, koperek i pietruszkę. Wszystko mieszamy, posypujemy pieprzem, polewamy sosem majonezowym i znowu mieszamy. Sałatka powinna być bardzo zwarta, ale kremowa, więc w razie potrzeby można dodać jeszcze kilka łyżek majonezu i śmietany. Sałatka będzie najlepsza gdy przygotujemy ją z lekko ciepłych ziemniaków – wtedy zaczną się rozpadać i razem z sosem majonezowym, stworzą pyszną maź, w której będą pochrupywać kawałki ogórka).
Smacznego!


Dodaj odpowiedź do Z. Anuluj pisanie odpowiedzi