Lubię Gibraltar

Strona o Gibraltarze i mojej miłości do tego miejsca, a także o odkrywaniu Andaluzji i wszelkich innych nieograniczonych możliwościach, dostępnych w tym zaskakująco różnorodnym miejscu na świecie!

Malujemy trawę na zielono

Jutro wielka wizyta! Na Gibraltar przybywa Książę Edward z małżonką. Kiedyś liczyłam, że to będzie Królowa, ale może rzeczywiście lepiej nie denerwować Hiszpanii. Ostatni raz, gdy Elżbieta II odwiedziła Gibraltar w maju 1954 roku, w 250 rocznicę przejęcia Gibraltaru przez Brytyjczyków, rozwścieczyła Gen. Franco tak bardzo, że wkrótce potem Hiszpania zamknęła Konsulat na Gibraltarze i ograniczyła swobodę przepływu ludzi na granicy – najpierw dla samochodów, później zabroniono przejścia Gibraltarczykom i tylko obywatele hiszpańscy zatrudnieni na Gibraltarze, mogli ją przekraczać. Konflikt ciągle eskalował, aż w 1969 roku, granica została zamknięta aż na 13 lat!

Od 1982 roku (kiedy to granicę otwarto ponownie) minęło już 30 lat, świat znowu jest spokojny i przewidywalny, a Gibraltar szykuje się do tej wizyty całym sobą. Furkocą chorągiewki i flagi, okna są przystrojone, wystawy sklepowe, puby i restauracje też. Ale, jak to mówią na Północy Europy, zawsze może być lepiej…


Jechaliśmy dziś do Hiszpanii i nagle zobaczyliśmy dwóch panów z farbą na plecach. Nie mogliśmy uwierzyć, ale naprawdę malowali trawę na zielono wtryskiwaczem! No tak, w końcu to trasa z lotniska do centrum – tędy pojedzie książę!

W życiu nie widziałam suchej trawy w równie żywym kolorze.

Jedna odpowiedź do „Malujemy trawę na zielono”

  1. W Poznaniu malowali murawę na stadionie przed wizytą Prezydenta 🙂 Szok. http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/288727/w-poznaniu-maluja-trawe-na-euro

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do trafka Anuluj pisanie odpowiedzi