Trudno pisać o mieszkaniu na ‚krańcu świata’ i nie wspomnieć o Tarifie, która na tym krańcu jest jeszcze bardziej. Tarifa jest szczególnym miejscem i zawsze będzie dla mnie bardzo ważna – w końcu mieszkaliśmy tam przez pół roku, a nasze pierwsze 4 miesiące w Hiszpanii, spędziliśmy w pobliskim El Cuarton.
Trzeba przyznać, że jednym z wielu plusów mieszkania w tej okolicy, jest możliwość jeżdżenia na bardzo ładne wycieczki. Gdyby nas było stać, zapewne jeździlibyśmy co weekend. Na szczęście nawet gdy budżet domowy jest napięty, można sobie pojechać do Tarify. Można sobie pojechać do Tarify… Niesamowite jak szybko człowiek się przyzwyczaja do wyjątkowych miejsc, jak szybko je oswaja i zaczyna się tam czuć jak u siebie. Do Tarify jeździmy wszyscy, rzadziej lub częściej, a niektórzy z nas tam mieszkają – to miejsce pełne fajnych ludzi.
Miejscowość jest wyjątkowa, ale już trasa do niej zapiera dech w piersiach (wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, z widokiem na Cieśninę Gibraltarską i Afrykę), podobnie jak sam zjazd w jej kierunku, gdy nagle z pięknej perspektywy jednocześnie widać morze, ocean i wyjątkowo długą plażę. Byliśmy tam ostatnio i ponownie muszę przyznać, że Tarifa wiosną jest najpiękniejsza – wydmy pokryte są kolorowymi kwiatami, pusta plaża wydaje się jeszcze większa, a niebo ma wyjątkowo intensywny niebieski kolor.
Tarifa ma olbrzymią 7-kilometrową plażę, której poszczególne fragmenty mają dźwięcznie brzmiące nazwy Playa Chica, Los Lances, Rio Jara, Arte Vida, Dos Mares, Hurricane, Valdevaqueros i Punta Paloma. Każda z plaż jest inna i ma inne warunki korzystne do uprawiania przeróżnych sportów wodnych.
W centrum miasta jest też przepiękna Starówka i bogata oferta noclegowo-gastronomiczna. Wszystko co chcesz i jeszcze więcej…
Wybór miejsc jest olbrzymi i ciągle otwierają się nowe – bo ciągle pojawiają się nowe osoby, które stwierdzają, że to ich wymarzone miejsce do życia i próbują rozkręcać swój biznes.
Rynek jest jednak trudny, a fortuna zmienna jak tarifieński wiatr i oceaniczna pogoda. Zostają tylko najwytrwalsi.


Dodaj odpowiedź do Zuza Marecka Anuluj pisanie odpowiedzi