Napoleonka
-
Jak już wiadomo, piekę ciasta. Wychodzi mi różnie. Tzn. inni twierdzą, że dobrze, ale mi jest ciągle mało. Taki typ. Staram się jak mogę, ale czasem wychodzi mi tak sobie. Na szczęście mam cichego sprzymierzeńca. To było jakiś czas temu. Moje pierwsze duże zamówienie, na Walentynki. Zaczęłam się przygotowywać odpowiednio wcześniej. Upiekłam dwa próbne ciasta, Read more
