granica
-
Mieszkając na Gibraltarze albo w La Linea, człowiek po chwili się przyzwyczaja, że czasem nawet kilka razy dziennie musi przekraczać granicę. W samochodzie bywa to męczącym przeżyciem, bo najczęściej stoi się w długim korku – pełnym cwaniaczków, którzy próbują się wcisnąć do kolejki i pełnym niby spokojnych ludzi, którzy wybuchają trąbieniem, gdy próbuje im się Read more
