-
W sobotę byliśmy u święconki. Gibraltarczycy i Hiszpanie nie święcą potraw na Wielkanoc. Na szczęście dzięki przytomności i obrotności jednego z naszych krajanów mieszkających na Gibraltarze, o 12:00 mogliśmy przyjść do Katedry przy Main Street na prywatne i zorganizowane specjalnie dla nas, spotkanie z księdzem. Musieliśmy trochę poczekać, no i natknęła się na nas wycieczka Read more
-
Może dzięki pełnym nadziei śpiewom dochodzącym z pobliskiego kościoła, tak mi się pomyślało, że los daje nam szansę wiele razy. I od teraz właśnie tak będę rozumieć Wielkanoc. Podoba mi się brzmienie tego zdania i zawarta w nim obietnica, więc powtórzę trzeci raz. Sobie i Wam. Los daje nam szansę wiele razy. Wesołych Świąt. Read more
-
Lubię piec torty, bo są przewidywalne i efektowne. – Co lubisz robić w czasie wolnym? – A wiesz, wymyślam i piekę torty! I już się w głowie otwiera ładna historia. Lubię piec torty, bo z reguły wychodzą dobre. Nawet jak Ci się przypiecze biszkopt i zwarzy krem, to łatwo je uratować. A placka nie. Read more
-
Mam wrażenie, że jestem dość spokojną osobą, ale ilekroć rozmawiam z Gibraltarczykiem słyszę: – Nie martw się. – Nie denerwuj się. – Wszystko będzie dobrze. Najpierw się zdziwiłam, potem pomyślałam, że może jednak sprawiam wrażenie osoby nerwowej, szeleszczę karteczkami, parują mi okulary, ciągle poprawiam torbę, pocieram nos, mam jakiś tik czy coś? W końcu spytałam Read more
-
Angela skończyła 75 lat i jej córka poprosiła mnie, żebym upiekła dla niej tort. Zaakceptowała rozmiar i koszt, ale nie mogłam jej zmusić do wyboru jakiegoś rodzaju. Miała być niespodzianka. Myślałam, myślałam… Czas płynął, nic nie przychodziło mi do głowy. Aż nagle mnie olśniło – Angela, religia, Jan Paweł II (jego zdjęcie wisi w kościele Read more
-
Kilka lat zbierałam się, żeby zacząć pisać. Kilka miesięcy, żeby zacząć prowadzić bloga. Opublikowałam go, gdy poczułam, że nie przejmę się oceną innych (jakże się myliłam!). Niezawodni niezawodnie pochwalili. Dziękuję im za to z całego serca! Ale i tak ciągle było mi mało. Analiza statystyk, czekanie ma pierwszego trolla, coraz natarczywsze pytania w głowie: czemu Read more
-
W XVIII wieku od skały górującej nad Catalan Bay Village oderwał się jej spory kawał i sturlał w dół do morza, niszcząc na swojej trasie zabudowania, ale na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach. Ze względu na kształt mówią na niego La Mamela, czyli Tits, czyli cycek. Podobno przynosi szczęście, tzn, gdy się go Read more
-
Wiem, że to brzmi dość prowokacyjnie, ale naprawdę ostatnio lubię poniedziałki. Jest w nich coś wyjątkowego, w żaden inny dzień nie jestem w stanie tyle zrobić, a jednocześnie wypocząć. Jest w tym jakaś niespodzianka i dobra energia – pod warunkiem, że nie pójdę wtedy do pracy. Chciałabym, żeby w życiu mi się tak poukładało, żeby poniedziałki Read more
-
Wczoraj czekałyśmy na autobus. Mamy naprawdę piękny widok z przystanku – na zatokę Catalan Bay, Hiszpanię, Afrykę, Cieśninę Gibraltarską i no i samą Skałę, aż dech zapiera. Read more
-
Wczoraj na Gibraltarze przez trzy godziny nie było prądu. Jak awaria, to awaria. Chyba z tego powodu zepsuł nam się piec i nie mieliśmy ciepłej wody. Rano zadzwoniłam do agencji. Odebrał Alan (potrafi być po mistrzowsku jednocześnie miły i niemiły, prawdziwy Gibon): – Nie martw się, dziś go naprawimy. Zadzwonimy do Ciebie po 10:00 i Read more
