Lubię Gibraltar

Strona o Gibraltarze i mojej miłości do tego miejsca, a także o odkrywaniu Andaluzji i wszelkich innych nieograniczonych możliwościach, dostępnych w tym zaskakująco różnorodnym miejscu na świecie!

  • Chciałam najpierw popisać trochę o innych sprawach, ale jestem bardzo łasa na wszelkie pochwały i cieszę się jak dziecko z każdego komentarza. Więc skoro oddany i życzliwy czytelnik pisze, że jest ciekaw przepisu, to proszę bardzo. Mówisz, masz 🙂 Kilka dni temu wymyśliłam przepis na Bardzo Nutellowe Muffiny (teraz dodałabym krem czekoladowy bez oleju palmowego/ Read more

  • Oby do soboty!

    Długo mnie to wszystko nie ruszało i patrząc na sąsiadów, chyba mieli podobnie. Jednak z każdym dniem atmosfera się podkręca, a ostatnie spotkanie kibiców z Polonii (nie mylić z kibicami Polonii) przy okazji meczu Polska – Rosja, było naprawdę wzruszające. Trochę dlatego, że wyglądało jakby telebim stał tam specjalnie dla nas (poza nami było raczej Read more

  • Drożdżówkowy muffin

    Dziś będzie o jedzeniu. Dawno nie wstawiałam żadnego przepisu, a przecież ostatnio piekę codziennie. Kilka dni temu powstała sentymentalna wariacja na temat drożdżówki, ubrana w strój, swojskiego tutaj muffina. Uwielbiam kruszonkę i lukier jak w poznańskim ‚Złotym Rożku’ – i mam wrażenie, że udało mi się osiągnąć podobny efekt 🙂 Przepis jest oczywiście bez użycia Read more

  • Jutro wielka wizyta! Na Gibraltar przybywa Książę Edward z małżonką. Kiedyś liczyłam, że to będzie Królowa, ale może rzeczywiście lepiej nie denerwować Hiszpanii. Ostatni raz, gdy Elżbieta II odwiedziła Gibraltar w maju 1954 roku, w 250 rocznicę przejęcia Gibraltaru przez Brytyjczyków, rozwścieczyła Gen. Franco tak bardzo, że wkrótce potem Hiszpania zamknęła Konsulat na Gibraltarze i Read more

  • Uwielbiam zachody słońca w Catalan Bay. Są naprawdę magiczne, choć bez słońca. Tzn. ze słońcem, ale tak jakby go nie było. Latem, o 17:30 słońce ‚zachodzi’, czyli znika za Skałą Gibraltarską i wytrwale świeci z drugiej strony, u nas – co jest zbawienne latem, wszystko pokrywa cień. Gdy popołudniu muszę pojechać ‚do miasta’, zawsze ze Read more

  • Books for Seamen

    Przechodziłam ostatnio obok Katedry i zauważyłam drzwi w ładnym kolorze. Miały uchylone okienko, jakby na listy. Spojrzałam z bliska i zobaczyłam napis – Books for Seamen (książki dla marynarzy). Read more

  • Koko Koko Euro Spoko

    No to się zaczęło.. Na tłumy w pubie i na ulicach nie liczyłam, bo jak ktoś chce się zabawić, musi raczej jechać do La Linea. Wiadomo, w Hiszpanii ludzie mają lepszą kondycję, no i nie ma ograniczeń w sprzedaży alkoholu w sklepach (na Gibraltarze o 22:00 już alkoholu nie sprzedają, w Andaluzji niby też – Read more

  • Małpa i mashmellows

    Wiedziałam, że lubią owoce i warzywa, że porywają kanapki turystom. Nam też kiedyś jedna przeszukała wózek – dobrze, że miałam wtedy Małą Myszkę na rękach. Widziałam jak przeszukują śmietniki, porywają jedzenie ze sklepów i domów (ale zawsze wyobrażałam sobie, że kradną banany – stereotypy, stereotypy). Już nie zwracam na nie uwagi, ale ta na ławce Read more

  • Foggy Days

    Kto myśli, że u nas zawsze świeci słońce jest w wielkim błędzie. Dotychczas czytałam o tym tylko w przewodnikach… Mówi się, że Brytyjczycy przywieźli na Gibraltar angielską pogodę, co oznacza, że co jakiś czas Skałę spowija mgła, i to nie tylko jej szczyt, ale wszystko – uliczki, place, a nawet plaże. Jest to spowodowane przez Read more

  • ABBA Saved The Queen

    Wczoraj był śmieszny i fajny dzień, taki z grupy nagradzających po trudnym okresie. Pełnym wrażeń i dobrych zdarzeń. Wieczorem Pełnia też była, prawdziwa, olbrzymia, tuż nad srebrnym morzem. Zaczęło się nieźle już od rana. Upiekłam drożdżowe muffiny i wyszły tak dobre, że aż nie chciałam ich dostarczać do pubu obok, tylko wszystkie zjeść. Później okazało Read more