O Gibraltarze
-
W sobotę byliśmy u święconki. Gibraltarczycy i Hiszpanie nie święcą potraw na Wielkanoc. Na szczęście dzięki przytomności i obrotności jednego z naszych krajanów mieszkających na Gibraltarze, o 12:00 mogliśmy przyjść do Katedry przy Main Street na prywatne i zorganizowane specjalnie dla nas, spotkanie z księdzem. Musieliśmy trochę poczekać, no i natknęła się na nas wycieczka Read more
-
Mam wrażenie, że jestem dość spokojną osobą, ale ilekroć rozmawiam z Gibraltarczykiem słyszę: – Nie martw się. – Nie denerwuj się. – Wszystko będzie dobrze. Najpierw się zdziwiłam, potem pomyślałam, że może jednak sprawiam wrażenie osoby nerwowej, szeleszczę karteczkami, parują mi okulary, ciągle poprawiam torbę, pocieram nos, mam jakiś tik czy coś? W końcu spytałam Read more
-
Wczoraj na Gibraltarze przez trzy godziny nie było prądu. Jak awaria, to awaria. Chyba z tego powodu zepsuł nam się piec i nie mieliśmy ciepłej wody. Rano zadzwoniłam do agencji. Odebrał Alan (potrafi być po mistrzowsku jednocześnie miły i niemiły, prawdziwy Gibon): – Nie martw się, dziś go naprawimy. Zadzwonimy do Ciebie po 10:00 i Read more
-
Zawsze mnie rozbawia sytuacja, gdy coś opisane dużym wyrazem, okazuje się małe i niepozorne. Musiałam zamieszkać obok, żeby wreszcie je znaleźć. Śmigiełko na prostym postumencie w przemysłowej dzielnicy, blisko lotniska. Przy głównej ulicy, ale z daleka od ważnych tras turystycznych. Tyle razy tamtędy przejeżdżałam i naprawdę go nie widziałam. Dziś wysiadłam przystanek wcześniej, żeby je obejrzeć Read more
-
Ktoś mi ostatnio powiedział, że Gibraltar jest pełen duchów, bo jest taki mały. W innych miejscach, gdy człowiek umiera, jego dusza musi długo szukać swoich bliskich i dawnego domu, czasem nawet okrążyć cały świat. A tu, jest od razu u siebie. Oni się martwią, a ona siedzi obok i się do nich uśmiecha. Read more
-
O Catalan Bay prawie nikt na świecie nie wie, czasem nawet niektórzy mieszkańcy Gibraltaru nie wiedzą gdzie to jest. Catalan Bay nie widać na znanym zdjęciu Skały, nie wspomina o niej większość przewodników. Piękne miejsce zagubione w gibraltarskiej mikroprzestrzeni. Kilka rzędów domów, jeden sklep, pub, Klub Rybaka, kościół i morze drzewek szczęścia. Drzewka rosną wszędzie, Read more
-
Jest wiele powodów, dla których lubię Gibraltar. Na początku to były „widoki”, multikulturowość i brytyjskość w jednym, ładna Starówka, sama Skała. Standard. Później dopiero doszły te małe rzeczy, najważniejsze – te dzięki, którym zaczynamy naprawdę kochać. Mili i rozmowni mieszkańcy, porządek, tradycyjność, poczucie bezpieczeństwa, rynny (w Hiszpanii na budynkach ich nie ma, co sprawia, że Read more
-
Mój blog powstał z miłości do miejsca. Miłości wielkiej tak, że nie chce już siedzieć samotnie, ukryta w moim sercu i cieszyć się tylko ze mną, ale chce obdzielić tą radością ze wszystkimi, którzy mają ochotę posłuchać! Od ponad roku mieszkam w Andaluzji, od półtora miesiąca w Catalan Bay Village na Gibraltarze. Od pierwszego dnia Read more
