Lubię Gibraltar

Strona o Gibraltarze i mojej miłości do tego miejsca, a także o odkrywaniu Andaluzji i wszelkich innych nieograniczonych możliwościach, dostępnych w tym zaskakująco różnorodnym miejscu na świecie!

Muczacza

Kto się spodziewa, że na Gibraltarze będzie zawsze wszystko rozumiał, mocno się zdziwi.

Oczywiście wszędzie można porozumieć się po angielsku, ale już próba podsłuchania rozmowy urzędniczek, pielęgniarek w szpitalu, obsługi w sklepie itd., to niezła gimnastyka dla mózgu, który w jednym zdaniu musi przeskakiwać z angielskiego na hiszpański. ‚Darling, please venga aqui’  – ‚Kochanie, proszę chodź tutaj.’  To jest akurat łatwe zestawienie…

Gibraltarczycy posługują się llanito i myślę, że mają sporą satysfakcję, gdy nikt z przyjezdnych nie może ich zrozumieć. Znający angielski, ze względu na domieszkę hiszpańskiego, a hiszpański – angielskiego.

Llanito zawiera też słowa z innych języków (cyt. za Wikipedią: z dialektu genueńskiego, języka hebrajskiego, arabskiego, portugalskiego i maltańskiego), ale jeszcze nie potrafię tego wychwycić. Na razie cieszę się, że w ogóle mniej więcej rozumiem co mówią.

Bardzo mniej więcej.

Dodaj komentarz