W XVIII wieku od skały górującej nad Catalan Bay Village oderwał się jej spory kawał i sturlał w dół do morza, niszcząc na swojej trasie zabudowania, ale na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach.
Ze względu na kształt mówią na niego La Mamela, czyli Tits, czyli cycek. Podobno przynosi szczęście, tzn, gdy się go dotknie.
Wystaje dumnie z morza po prawej stronie plaży, a jego mały fragment został wmurowany w ścianę pobliskiej restauracji, gdzie swoim połyskiem kusi turystów.
Mnie oczywiście też skusił.

Jeśli chcesz i możesz, wspieraj Lubię Gibraltar na https://buymeacoffee.com/lubiegibraltar ! Bardzo dziękuje! ☀️💛☀️


Dodaj komentarz